- Pewnie! - radośnie odszczeknąłem na propozycje suczki.
- To znasz miejcie idealne do zabaw? Gdzie jest przestrzeń? - spytałem.
- Czy znam?! To raczej! Biegnij za mną! - zakrzyczała i była już 20 metrów ode mnie. Pobiegłem więc za nią.
Po dziesięciu minutach dotarliśmy na miejsce.
- To... jak się nazywa to miejsce? - spytałem.
- To są Złote Wzgórza - odpowiedziała.
Odwróciłem się patrząc ile dookoła wolnej przestrzeni.
- Ładnie tu... - nie zdążyłem dokończyć i zostałem "zaatakowany".
Zaczęliśmy się przepychać i bawić w śnieżku jak małe szczeniaki.
- A tak właściwie..... to jestem Vusser, a Ty? - spytałem.
- Layla. Miło mi - uśmiechnęła się suczka.
- Jest już zachód słońca - spostrzegłem.
- Jeszcze jakieś miejsce fajne znasz? - zapytałem i popatrzyłem na suczkę.
Layla?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę nie pisać w komentarzach przekleństw lub rzeczy niezwiązanych z sforą.
Podpisywać się proszę imieniem psa/suczki, np. ~~Jasmine. Jeżeli ktoś nie należy do watahy pisze ~~Przechodzień lub po prostu ~~Nie ze sfory.
Dziękuje c: